Przyszłość wielkiej płyty

administrator 2 marca 2020

Przyszłość bloków z wielkiej płyty

Tytułowa “wielka płyta” to potoczna nazwa betonowych prefabrykatów, które wykorzystywano do budowy modułowych bloków mieszkalnych. Pierwsze budynki tego typu powstały w Holandii w latach 20-tych XX wieku. Do Polski prefabrykaty przywędrowały w latach 60-tych i przez następne 20 lat królowały w budownictwie mieszkaniowym. Rozwój działalności deweloperskiej w latach 90-tych oznaczał kres popularności prefabrykatów – była to zresztą dość energochłonna i mało opłacalna technologia. Podnoszono również w wątpliwość trwałość bloków z wielkiej płyty. Czy faktycznie jest się czego obawiać?

Problemy wielkiej płyty

Obecnie w Polsce znajduje się ponad 60 tysięcy osiedli bloków z wielkiej płyty, w których mieszka ponad 12 milionów osób. Problem żywotności prefabrykowanych budynków nie należy zatem do najmniejszych. Największe kontrowersje wzbudza oczywiście termin “przydatności do użytkowania”, który oszacowano na 50-70 lat. Nie jest również tajemnicą, że w minionej epoce ustrojowej budowano szybko, często niefachowo i oszczędnie, co związane było z deficytem materiałów budowlanych. Jednak największym problemem bloków modułowych jest sposób łączenia płyt elewacyjnych za pomocą kotw. Nierzadko były one wykonywane w niedbały sposób, a obecnie większość z nich jest skorodowana.

W odpowiedzi na narastający niepokój mieszkańców wielkopłytowych osiedli, rząd zlecił Instytutowi Techniki Budowlanej szczegółową diagnostykę. Po przebadaniu 300 budynków w czterech różnych województwach, ITB zaraportował istnienie różnego rodzaju technologicznych wad systemowych, nieprawidłowego montażu prefabrykatów i niskiej jakości wykończenia. Inne wady wielkopłytowców widać zresztą gołym okiem: popękane ściany i stropy, przeciekające dachy, kruszący się beton i dziurawe rynny. Poza zużyciem konstrukcyjnym, problemem są również instalacje elektryczne, gazowe i wodne, wykonane z tanich materiałów, nieodpornych na przegrzanie i korozję.

Czy mieszkanie w wielkiej płycie jest bezpieczne?

Swój raport ITB podsumował stwierdzeniem, że pomimo istniejących wad, bloki z wielkiej płyty mają szansę służyć swoim mieszkańcom jeszcze przez długie lata. Niezbędne będzie jednak przeprowadzenie remontów i modernizacji, których koszt szacuje się na ok. 25 mld zł. Rząd ogłosił wsparcie dla wielkiej płyty w postaci rozszerzenia działalności Funduszu Termomodernizacji i Remontów o dofinansowanie poprawy bezpieczeństwa w blokach modułowych. Plan obejmuje wzmocnienie ścian budynków, a szczególnie połączeń pomiędzy poszczególnymi warstwami konstrukcyjnymi oraz ocieplenie (w tym montaż paneli fotowoltaicznych). W okresie najbliższych 20 lat Fundusz ma zamiar przeznaczyć na ten cel ok. 3,2 mld zł.

Najlepszym przykładem na to, że wielka płyta nie jest ostatecznie skazana na wyburzenie, jest rewitalizacja prefabrykowanych budynków w Bordeaux. Wybudowane na początku lat 60-tych XX wieku bloki poddano gruntownej modernizacji z użyciem prefabrykowanych modułów. Odnowiono elewację, wymieniono instalacje i okna, wyburzono część ścian działowych oraz dobudowano duże, przeszklone balkony. Remont kosztował niecałe 30 mln euro – w ramach tej kwoty odnowiono 530 mieszkań i dobudowano 8 nowych na najwyższej kondygnacji. Projekt rewitalizacji Grand Parc Bordeaux wywarł tak duże wrażenie w środowisku architektonicznym, że ostatecznie trafił do finału jednego z najbardziej prestiżowych europejskich konkursów branżowych – Mies van der Rohe Awards.

Wielka płyta nadal popularna 

Pomimo trapiących ją problemów, wielka płyta nadal ma wielu zwolenników. Duże znaczenie w tej kwestii ma cena, która zazwyczaj bywa niższa niż w przypadku mieszkań deweloperskich, ale nie jest to jedyny czynnik powodzenia bloków modułowych. Osiedla wielkopłytowe bardzo często położone są w dobrej lokalizacji i obudowane niezbędną infrastrukturą handlowo-usługową, dzięki czemu mieszkańcy mają na miejscu wszystko, czego potrzebują. Dodatkowo przestrzeń osiedlowa w przypadku starszych blokowisk bywa lepiej zaplanowana, niż w przypadku nowych inwestycji deweloperskich. Mieszkania w blokach PRL-owskich mają również często lepiej przemyślany układ. Plusy te w wielu przypadkach przesłaniają minusy zamieszkania w wielkiej płycie, zwłaszcza teraz, kiedy jest realna szansa na jej gruntowną modernizację.

Materiał opracowany we współpracy z portalem Gethome.pl